konkurs bajarzy

Oglądasz archiwalną wersję wątku "konkurs bajarzy" z forum 85.128.239.178/forum/



noiprox - 2006-05-19, 14:48
Zamierzam wystartować nową grę forumową. Nigdy jej na żadnej z grup dyskusyjnych nie widziałem, więc myślę, że trochę powieje oryginalnością

Ogólny zasady konkursu
Organizator pisze plan wydarzeń oraz charakteryzuje krótko świat i postacie. Uczestnicy mają cztery dni na napisanie opowiadania na podstawie tych danych (chyba, że wszyscy gracze prześlą swoje prace wcześniej).
Oczywiście mogą dopisać wątki wykraczającego poza plan wydarzeń, ale cała opowieść musi zawierać to, co jest w nim zawarte.
Gatunek i rodzaj literacki są dowolne. Uczestnicy mają pełne pole do popisu: może to być zwykłe opowiadanie, dramat, wiersz, groteska, ballada... nie ma ograniczeń.
We wszystkim, co nie będzie ustalone przez organizatora, gracze mają wolną rękę. Dotyczy to nastroju, języka itd.
W przeddzień etapu do wszystkich uczestników zostaną wysłane propozycje do planu wydarzeń w postaci zwykłego tematu. Większość głosów zadecyduje, który zostanie wykorzystany w etapie.

Przebieg konkursu i zasady oceniania
Prace są przesyłane do organizatora na adres mailowy. W dniu rozpoczęcia głosowania organizator umieszcza wszystkie prace na serwerze i zakłada ankietę trwającą trzy dni, podczas których będzie wybierany gatunek na następne opowiadanie. Oceniana byłaby całość: oryginalność wykonania, styl itd.. Głosy osób, które nie mają na koncie więcej niż 5 postów, nie będą brane pod uwagę. Chcę zapobiec sytuacjom, że uczestnicy będą namawiać znajomych kompletnie nie znających tego forum do głosowania na nich. To jest sprawdzian umiejętności pisarskich uczestników a nie sprawdzenie, kto ma więcej kolegów.

W każdym etapie konkursu wszyscy uczestnicy biorą udział. Nie ma par ani grup. Punkty zdobywają wszyscy w zależności od tego, które miejsce zajął (ostatnie miejsce to 1 punkt, pierwsze to liczba punktów równa liczbie uczestników. punkty byłyby przyznawane według wzoru:
(liczba miejsc zajętych w danym etapie)-(zajęte miejsce)+1)
Jeśli dojdzie do remisu liczba miejsc oczywiście się zmniejsza. Dla przykładu:
Jest 6 osób. Dwie osoby dostały tyle samo głosów, zatem jest 5 miejsc (4 miejsca zajęte przez innych graczy oraz jedno zajęte przez osoby o tylu samych punktach). Za zajęcie pierwszego miejsca otrzymuje się więc 5 punkt (5-1+1=5).
Jeżeli w etapie udziału nie weźmie więcej pisarzy niż 5, osoby, które napisały opowiadania, dostają punktów:
5+(6-zajętemiejsce)

Poprzez opracowanie pewnego systemu postanowiłem dać szansę tym, którzy nie wyrobią się w terminie lub najzwyczajniej pojadą na wakacje. Będzie to również na rękę tym, którzy zgłoszą się do zawodów w trakcie trwania konkursu.
Na starcie zostanie ogłoszona ilość etapów (być może będzie ich 8, jeden na tydzień).
Uczestnikom, którzy przejdą:
8 etapów zostaną usunięte dwa najgorsze wyniki.
7 usunięty zostanie najgorszy wynik.
Reszcie nie zostanie nic usunięte.
Ostateczną ilość punktów będzie stanowić suma wszystkich uzyskanych wyników.

Chciałbym wystartować z tym 25 maja

Uczestnicy (14):
Milky
Kervyn
Peter
Narsil
Peter
Warmonger
Arxel
Memo
Cain
Flash
Pietro
Mc.owiec
Yanson
Darth_Pyter

Panie przodem - K.
[Hah, wpisywałem osoby w kolejności według wpisywania się, ale skoro dałeś siebie niżej... no ok ]



Kervyn - 2006-05-19, 15:05
Hmm, czemużby nie? Całość napisana dobrze, widać, że zasady są przemyślane - sprecyzuj tylko czas Ile na napisanie, jak długo trwa ankieta - dla mnie i dla wielu z pewnością to ważne.


Peterka - 2006-05-19, 16:17
Zapowiada się ciekawie Jakby co to jestem chętny.


Sharpik - 2006-05-19, 16:17
ja się zgłaszam



Whiskey - 2006-05-19, 16:36
Eee, powiedzmy, że wyrazam zainteresowanie. Zalezy od planu i terminu.


Peterka - 2006-05-19, 17:25
Chodziło raczej o coś w rodzaju grafiku


Warmonger - 2006-05-19, 17:33
Cierpię na chroniczny brak czasu, ale jeśli można wygrać cycastą panienkę, zgłoszę się i tak.


Arxel - 2006-05-19, 17:57
Ja tam bym był zainteresowany:D


Memo - 2006-05-19, 18:03
2 dni to trochę mało, ale też się zgłoszę.


noiprox - 2006-05-20, 01:01
Zasady zostały uaktualnione
Oczywiście, każdą wartość liczbową w nich można dowolnie zmienić, jeśli nie pasują.


kjn - 2006-05-20, 01:03
Wchodze w tą imprezkę


Selion - 2006-05-20, 07:59
"To jest sprawdzian umiejętności pisarskich uczestników a nie sprawdzenie, kto ma więcej kolegów."

Podoba mi się


Memo - 2006-05-20, 08:37
ja się jednak wypisuję, bo przypomniałem sobie, że 6 czerwca jadę na 2 tygodnie do szpitala.


noiprox - 2006-05-20, 09:49
Przeczytaj przedostatni akapit, w którym wziąłem pod uwagę taką sytuację, że ktoś będzie gdzieś wyjeżdżać
(na początku myślałem o tym, żeby trzech wyników nie brać pod uwagę)


Kervyn - 2006-05-20, 10:23
Pięć dni? Okej, pasuje. Ale jak coś, to się nie śmiejcie z moich chorych pomysłów Liczę na zróżnicowanie planu wydarzeń i postaci, które dobiera organizator

A, i 25 maja przewiduje się koniec świata. Naprawdę.


noiprox - 2006-05-20, 12:00
No cóż, 25 maja mam maturę ustną z angielskiego

O zróżnicowanie planu wydarzeń się nie martwcie, dam z siebie wszystko.

Aha, zasady znowu zostały uaktualnione.


Peterka - 2006-05-20, 20:18
Ja raczej do piątku nie bede mógł, mam szlaban ;p


Memo - 2006-05-20, 20:30
Niezbyt kamam o co chodzi z tym usuwaniem wyników, ale skoro mój "wyjazd" nie będzie z tym kolidował to jednak wracam.


noiprox - 2006-05-20, 20:55
Jest 8 etapów.
W każdym etapie dostaje się wynik (sposób ustalania wartości uzyskanych punktów jest opisana w odpowiednim miejscu w pierwszym poście).
Załóżmy, ktoś dostał kolejno:
4,3,5,1,2,5,2,3
Najgorszymi wynikami są 2 (dwójki są dwie, ale tylko jedna jest usuwana) i 1. Więc ostateczny wynik jest następujący: 4+3+5+5+2+3=22.
Załóżmy teraz, że ktoś nie brał udziału w dwóch etapach:
5,6,7,4,X,5,3,X
X'y nie są brane pod uwagę, więc suma punktów wynosi:
5+6+7+4+5+3=30

To nie jest sprawdzian kto ma więcej czasu, a kto lepiej pisze.


Memo - 2006-05-21, 19:32
Ja tak tylko zapytam - wszyscy będą mieli taki sam plan, postacie etc.?


BŁYSK - 2006-05-21, 19:43
ja tez, ja też ;d


Petro - 2006-05-21, 19:50
ja również się zgłaszam, coprawda dziś nie piszę za wiele, bo musk mi chyba stopniał


makowiec - 2006-05-21, 20:27
ehem...możecie mnie uznać za zgłoszonego ;p


noiprox - 2006-05-21, 21:12
Ja tak tylko zapytam - wszyscy będą mieli taki sam plan, postacie etc.?


Tak, takie jest założenie. Wszyscy napiszą takie samo opowiadanie, ale jednak każda wersja będzie (teoretycznie ) inna.
Aż nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak to wyjdzie

Aha, zrobię w pierwszym poście listę uczestników.


makowiec - 2006-05-21, 21:16
I postaraj się o coś oryginalnego ;p Uprzedzam na początku, rzygam jakimkolwiek nawiązaniem do fantasy.


noiprox - 2006-05-22, 01:18
Będę starał się wymyślać orginalne wątki.
Bez fantasy się nie obejdzie, bo sam się nim interesuję I nie skończy się na byle nawiązaniu. Będzie czyste fantasy ;D
W zasadach jest napisane, że na temat opowiadania będą głosować uczestnicy (będą dwie propozycje). Więc jeśli będzie fantasy i horror, to jeśli reszta uczestników (albo chociaż większość) wybierze horror, to obędzie się (przynajmniej w tym etapie ) bez fantasy.
Ewentualnie możesz pominąć etapy, w których będzie fantasy Nic Ci się nie stanie, jeśli pominięcia będą tylko dwa.

[ Dodano: 2006-05-22, 12:12 ]


kjn - 2006-05-22, 13:45
Fantasy, fantasy. Romansidła pisał nie będę bo wygram na bank, jeśli opisze swoje losy. Zakochalem się w fantastycznej, acz nie najcudowniejszej kobiecie, ale mam z nią problemy. Super laska wyznaje, ze mnie kochala, a zajebista byla chce się spotkac w jakimś celu. Naprawdę lepsze bedzie fantasy


makowiec - 2006-05-22, 14:52
Biorę historię Caina. Kto jest za?


BŁYSK - 2006-05-22, 14:53
ja nie, wole fantastyke ;p nie tykam takich bzdetów ;p


Memo - 2006-05-22, 15:24
a my tych odpowiedzi na pw nie mieliśmy wysłać?


Arxel - 2006-05-22, 16:18
Chyba tak Mem


makowiec - 2006-05-22, 19:19
Przeczytałem regulamin jeszcze raz...i powiem szczerze, że jest niezłą bzdurką.
Co to za pomysł, żeby wiersze i opowiadania oceniać razem? Przecież to jakaś skończona bzdura. Proponuję, żeby konkurs zawęzić do samych opowiadań (przecie i tak większość piszących zdecyduje się na taką formę) lub podzielić go na opowiadania i formę wierszowaną. Ha?


noiprox - 2006-05-22, 19:30
Tak, to miało być na PW.
Ostatecznie wygrało fantasy
A co do "romansidła". Mam nadzieję, że wszyscy dokładnie czytali zasady konkursu. Opowiadanie, którego treść jest z pozoru romansem, można napisać w taki sposób, że nikt nawet nie pomyśli, że to jakieś opowiadanie o miłości. Naprawdę nie widzę problemu, żeby miłość ukazać w zabawnej postaci. O takie coś właśnie mi chodzi: o zaskoczenie i mnie i czytelników, przedstawieniem swojej wersji opowiadania w orginalny sposób.

[edit]
Mc.owiec, jeśli ktoś napisze balladę, wiersz czy dramat, pamiętnik (albo zaskoczy nas czymś innym?), będzie oceniane przy innych opowiadaniach, bez podziału na grupy. Na tym polega ten konkurs.
Że niby w K1 wszyscy walczą tym samym stylem? Nie, tam walczą przedstawiciele wielu styli. I wszyscy oceniani są tak samo. Na tym polega wyjątkowość tego turnieju.


makowiec - 2006-05-22, 20:19
Nie, tam walczą przedstawiciele wielu styli. I wszyscy oceniani są tak samo. Na tym polega wyjątkowość tego turnieju.



Ale wszyscy używają technik sportów walki, prawda? Porównywanie prozy i poezji jest tym samym, jak rozstrzyganie, czy Boniaski jest lepszy od Kasparowa. Poezja i opowiadania to zupełnie różne od siebie dziedziny sztuki. Jak rzeźbiarstwo i malarstwo. I co z tego, że obydwu można nauczyć się na ęP?
Ponadto, patrząc z czysto pragmatycznego puntku, poezja jest trudniejsza w odbiorze niż jakiekolwiek opowiadanie. Stawiając w tym samym szeregu poetów i pisarzy (buehehe) czynisz krzywdę tym pierwszym...

edit: oceniani są tak samo, ponieważ w każdym stylu można przyjąć jedną, odgórną punktację (vasari, knock out itp.). Tego nie da się zrobić z poezją i prozą.


Whiskey - 2006-05-22, 22:22
Eheh, owiec ma racje. Zresztą nie wyobrazam sobie zeby ktos pisał wiersz pod plan wydarzeń.


makowiec - 2006-05-23, 12:52
2:1 ;p


Sharpik - 2006-05-23, 13:50
byłem za romansidłem bo też mam sporo ciekawych historyjek z życia


makowiec - 2006-05-23, 14:04
mam sporo ciekawych historyjek z życia



To wal z tym na bloga, nie tutaj


Sharpik - 2006-05-23, 14:10
No tak ale miałem w głowie ciekawy pomysł i tak dalej zreszta bloga kiedys miałem ale phi.... a dla mnie taka historyjka była by ciekawsza niz fantasy


makowiec - 2006-05-23, 14:51
Wiele rzeczy jest ciekawszych od fantasy ;p noiprox, czy tak trudno jest wymyslić coś naprawdę oryginalnego?


Sharpik - 2006-05-23, 14:57
akurat tamte romansidło było dośc orginalne tylko ludzie go nie chcieli


noiprox - 2006-05-23, 18:36
Mc.owiec, przecież nie wiesz jaki będzie plan wydarzeń tego opowiadania. Czemu się wypowiadasz na temat jego orginalności, skoro go jeszcze nie ma? Ach tak, mówisz o tym, że ogólnie fantasy jest nieorginalne. To co, mam wymyślić własny gatunek literacki?
Oczywiście, jest wiele ciekawszych rzeczy. Ale istnieją też o wiele gorsze.
Uczestnicy zagłosowali, wielu osobom temat fantasy bardzo przypadł do gustu. Niestety panuje tu demokracja
Mam jeszcze inne pomysły dla opowiadań, ale uznałem, że w tym etapie wybiorę te.
Wracając jeszcze do kwestii wierszy. Nikogo nie mam zamiaru ograniczać, tak samo namawiać. Daję absolutnie nieograniczone możliwości do pisania utworu.
Jeśli nie chcesz pisać wierszy - nie pisz ich, ale dlaczego ktoś, kto się na tym zna ma nie spróbować własnych sił? To może od razu mam zabronić pisania opowiadania w formie pamiętnika, bo nie można tego porównywać?
Takie ustaliłem zasady i nie mam zamiaru ich zmieniać. A jak ktoś napisze wiersz to robi to na własną odpowiedzialność.

Aha, twoje porównanie wiersza do opowiadania jest trochę przejaskrawione. Porównanie malarstwa z rzeźbiarstwem byłoby równoznaczne z teatrem i opowiadaniem, IMHO.

akurat tamte romansidło było dośc orginalne tylko ludzie go nie chcieli


Aj tam romansidło Mówiłem, że wszystko można pokazać na swój sposób.


makowiec - 2006-05-23, 20:18
noiproxie, przecież wiesz, że w literaturze nie rozróżniamy tylko dwóch gatunków: fantasy i romansu... ...prawda?
Po co mamy porównywać do dołu? Nie cierpię takiej argumentacji. Skoro jest dużo ciekawszych rzeczy, to czemu nie zostały przez Ciebie zaproponowane? Mówisz o wyborze. Wyboru nie mieliśmy praktycznie żadnego. Między mniejszym a większym złem. Jeśli uważasz za odpowiednie, to że uczestniczy decydują na jaki temat chcą pisać, to daj nam przynajmniej jakiś konkretny wybór. Bądź konsekwentny. Takie opcje, jakie nam zaproponowałeś były śmiechu warte.
Demokracja polega przede wszystkim na wyrażaniu swojego zdania, a nie podporządkowaniu się woli większości.
Mylisz pojęcia. (nie to, żebym miał coś do sposobu wyboru przez większość głosów. w tym wypadku to jedyne sensowne wyjście)
Dobra, koniec o oryginalności, bo ten temat nie prowadzi do niczego, jak sądzę.

Porównanie wierszy i poezji jest bardziej kurjozalne niż przypuszczasz. Jeśli już startujesz z tak ambitnym konkursem, to wykaż się przynajmniej elementarną wiedzą z zakresu tematu... Czy wymagam zbyt wiele?
Ostatni raz w sprawie wierszy: proszę, podziel to chociaż na kategorie- poezja/proza. Chyba, że chcesz uczynić z tego konkursu większy cyrk niż się zapowiada...


Selion - 2006-05-23, 21:38
„Jak rzeźbiarstwo i malarstwo. I co z tego, że obydwu można nauczyć się na ęP? „

Trochę się na tym znam, więc mogę coś powiedzieć. Na ęP zarówno malarstwo jak i rzeźba oceniane są pod jednym, tym samym kryterium. Nie można traktować odbiorcy jak postać upośledzoną kulturowo-społecznie, która nie jest w stanie sama sobie postawić miernika oceny. Wiersz będzie oceniany jak wiersz, opowiadanie jak opowiadanie, a jeśli ktoś sobie zażyczy napisać haiku to będzie oceniane też w tym systemie. Wszystko jednak będzie odpowiadało warunkowi konkursu, bo zarówno w wiersz jak i opowiadanie trzeba włożyć tyle samo duszy i wysiłku. Jeśli Tobie się nie podoba, to nie bierz udziału. Dlaczego nie piszesz do AMS, że zorganizowali konkurs o jakimś tytule, a nie innym, albo do innych organizatorów? Na tym polega konkurs, trzeba zmagać się z postawionym pewnikiem, a nie denerwować się, że jest temat, który nam nie pasuje. Należy być elastycznym, bo inaczej co to za wysiłek pisać tylko na to, co się samemu wymyśli? Rozumowanie w sensie „umiem rysować rapidografem, to wszystkie konkursy mają być oddzielnie oceniane i specjalnie na rapidograf”, to ile byśmy mieli systemów oceniania? A jak ktoś napisze pieśń, też się utworzy nową kategorię? Ja myślałam, że tworzy się dzieła na konkursy, a nie konkursy na dzieła. Jeśli niektórzy mają coś gotowego i chcieliby wcisnąć tutaj jakąś jedną rzecz, którą wypłodzili to niestety nie jest to konkurs dla nich.
Czy będzie to harlekim, psalm religijny, powieść fantasty czy wiersz since fiction na pewno znajdą się osoby, które czują się w danej dziedzinie mocne i wszystko będzie przebiegać w miłej atmosferze. Wybacz, że Ci nie podpasował organizator i nie robił konkursu z myślą tylko o Tobie, ale takie są jego prawa, może nawet zrobić zmagania kronikarzy jak sobie zażyczy. Ty, mój drogi mc.owiec, niestety wyglądasz na zwykłego buntownika, który zawsze znajdzie motyw by wyrazić swoje oczywiście odmienne zdanie.

"Porównanie wierszy i poezji jest bardziej kurjozalne niż przypuszczasz"

... przypuszczam, że chodziło Ci o slowo kuriozalny, ale czemu to jest aż tak bardziej "dziwne/ciekawe" niż niektórzy przypuszczają?


kjn - 2006-05-24, 13:26
Biorę historię Caina. Kto jest za?



Funny to to nie jest. F-A-N-T-A-S-T-Y-K-A!!!


Memo - 2006-05-24, 16:44
Ale w gruncie rzeczy wybierając romansidło moglibyśmy napisać romansidło mające miejsce w świecie fantasy, a wybierając świat fantasy możemy z tego zrobić romansidło.


makowiec - 2006-05-24, 19:29
"Trochę się na tym znam, więc mogę coś powiedzieć. Na ęP zarówno malarstwo jak i rzeźba oceniane są pod jednym, tym samym kryterium."

Przyznam, że nie znam się dobrze na kryteriach ocen ęP. Jak jednak zdążyłeś chyba zauważyć, użyłem tego jako porównania, nie zaś po to, żeby okazywać poziom mojej wiedzy w zakresie sztuki plastycznej.

"Wiersz będzie oceniany jak wiersz, opowiadanie jak opowiadanie"

Dokładnie o to mi chodzi. noiprox sugeruje, żeby wiersze i opowiadania wrzucić do tego samego wora, co, jak sam powyżej stwierdziłeś, do końca słuszne nie jest.

"Wszystko jednak będzie odpowiadało warunkowi konkursu, bo zarówno w wiersz jak i opowiadanie trzeba włożyć tyle samo duszy i wysiłku. Jeśli Tobie się nie podoba, to nie bierz udziału."

Być może to ja wyraziłem się niejasno. Być może Ty źle zinterpretowałeś moją wypowiedź. Nie będę wnikał w tę kwestię. Nie chcę zabronić uczestnikom pisania fraszek, haiku czy sonetów. Jeśli ktoś chce - proszę bardzo. Nikt nie dał mi prawa do decydowania o tym i sam jestem tego świadom. Chodzi mi o kwestię wkładania wszystkich wyżej wymienionych do jednej szuflady. Chcesz przez to powiedzieć, że haiku czyta się tak samo jak opowiadanie? Zwróciłem się do organizatora z pytaniem (fakt, nie było szczytem grzeczności - kwestia wczorajszego humoru) czy nie mógłby podzielić konkursu na dwie części - poezję i prozę. Patrząc na to ze strony samych uczestników - tak będzie uczciwiej. Wiersze, choćby wcześniej już wałkowane haiku, są trudniejsze w odbiorze niż opowiadanie. Powiem szczerze, że nie wierzę, iż ktoś z tego forum bardziej doceni dobrze napisany wiersz niż zgrabnie sklecone opowiadanie z wartką akcją i dużą dawką humoru.
Kwestia fair play. Poeci automatycznie startują z przegranej pozycji.

"Dlaczego nie piszesz do AMS, że zorganizowali konkurs o jakimś tytule, a nie innym, albo do innych organizatorów? Na tym polega konkurs, trzeba zmagać się z postawionym pewnikiem, a nie denerwować się, że jest temat, który nam nie pasuje."

Tutaj przyznam Ci rację. Mam ciężką alergię na fantasy, a jeszcze większą na licealne romansidła. Jeśli noiprox dał nam wybór, to czemu zawęził go do dwóch gatunków? Odniosłem wrażenie, że tematy dobrał pod siebie. Po prostu parę tych rzeczy zsumowało się wraz z kiepskim humorem i znalazło ujście w poprzednim poście. Ludzka rzecz.
Dziwne jednak, że pominąłeś kwestię, iż postanowiłem zakończyć wątek „oryginalności”, ponieważ, jak sam napisałem, do niczego nie prowadził.

„Należy być elastycznym, bo inaczej co to za wysiłek pisać tylko na to, co się samemu wymyśli?”

Źle interpretujesz to, co napisałem. Jestem gotów pisać na każdy temat. Nawet fantasy i romansidła. Jeśli organizator dopuszcza pole do dyskusji nad wyborem tematów, to znaczy, że i tak nie mogę go wykorzystać, bo to on jest Organizatorem, a ja tylko nędznym uczestnikiem?

„Ja myślałam, że tworzy się dzieła na konkursy, a nie konkursy na dzieła.”

Ja też. Najzwyczajniej nie zrozumieliśmy się w tej kwestii.

„Wybacz, że Ci nie podpasował organizator i nie robił konkursu z myślą tylko o Tobie, ale takie są jego prawa, może nawet zrobić zmagania kronikarzy jak sobie zażyczy.” Ty, mój drogi mc.owiec, niestety wyglądasz na zwykłego buntownika, który zawsze znajdzie motyw by wyrazić swoje oczywiście odmienne zdanie.”

Ja uważam, że jesteś nudnym kujonem. Bo nie używasz zwrotów „joł”, „elo” w co drugim zdaniu i „kurwa’ jako przecinka. Miło, że starasz się bawić w psychoanalizę na podstawie trzech przeczytanych wiadomości, jednak nie tędy prowadzi droga. Nie jestem zakichanym pseudo-anarchistą, buntującym się przeciw zastanemu porządkowi, „bo tak i już”. To, że w paru postach wyrażam swoje (w pewnych momentach nie do końca słuszne, przyznaję) zdanie w sposób daleki od nazwania go kulturalnym, nie oznacza, że wszędzie posługuję się takimi środkami wyrazu.

„... przypuszczam, że chodziło Ci o slowo kuriozalny, ale czemu to jest aż tak bardziej "dziwne/ciekawe" niż niektórzy przypuszczają?”

Wybacz mi, że popełniłem tak pożałowania godną literówkę w słowie tak często spotykanym i powszechnie używanym. Równie dobrze mógłbym zarzucić Ci błąd w wyrazie „słowo”. Ale po co? Nie wiem, co chcesz przez to osiągnąć. Jeśli już jesteśmy w temacie, to będzie mi bardzo miło, jeśli zacząłbyś dobrze odmieniać moją ksywkę. Kwestia szacunku.

Czemu dziwne? Wiersze się interpretuje, opowiadania czyta.

Pozdrawiam.

EDIT:


Memo - 2006-05-24, 19:48
A ja jeżeli już jakiś wiersz dorwę to go czytam, a nie interpretuję, bo imo interpretacja to kretynizm wymyślony na potrzebę przedmiotu język polski. Chociaż to może wina moich nauczycielek, bo nigdy nie zgadzały się moją interpretacją i wg nich ich interpretacja była jedyną słuszną interpretacją.

PS
Autor zdaje sobie sprawę z wielokrotnego powtórzenia słowa "interpretacja".


makowiec - 2006-05-24, 19:58
A ja jeżeli już jakiś wiersz dorwę to go czytam, a nie interpretuję



...ała?


noiprox - 2006-05-24, 20:07
Oczywiście, że nie ma tylko dwóch gatunków literackich. Ale gdybym na raz dawał do wszystkich etapów wszystkie możliwe gatunki do wyboru to doszłoby do tego, że wszystkie etapy byłyby takie same, bo podejrzewam, że wszyscy za każdym razem głosowaliby na swoją specjalizację. I z tego, jakie komentarze dostałem na PW wynika, że większość przepada za fantasy. Gdyby było tak jak wspominałem wcześniej, fantasy wygrywałoby za każdym razem. W konsekwencji trudno byłoby mi w kółko wymyślać o czym ma być opowiadanie fantasy. Nie byłoby oryginalności, której tak bardzo chcesz.
Wybór był i tylko ty robisz problemy, twierdzisz, że coś nie pasuje. Są zasady takie jakie są: wystawiam dwie propozycje, spośród których wybieracie.
Wyrażanie swojego zdania to nie demokracja, a wolność słowa (co prawda wolność słowa wchodzi w skład demokracji, ale to jednak co innego). W demokracji najważniejsze spraw ustala się przez głosowanie - wygrywa rozwiązanie, na którą zdecyduje się większość. Oczywiście nie musisz się przystosować do zdania większości głosujących obywateli i możesz wyjechać do innego kraju.
O oryginalności możemy zakończyć temat, nie widzę w tym problemu. Dziwię się, po co w ogóle go zaczynałeś, skoro zaraz kończysz? I przydałoby się przyznać rację, a nie po prostu powiedzieć "to do niczego nie prowadzi". I nie, nie dla mojej chorej satysfakcji, a po prostu, żeby się przyznać do błędu, bo taki chwyt eurystyczny to jest conajmniej... no...:\

Jak myślisz, czy naprawdę ktokolwiek napisze jakiś wiersz? Wiersz służył jako przykład, który miał pokazać jak bardzo różnorodne rzeczy możecie pisać.
Ale dobrze, jesli będą conajmniej dwie takie osoby, rozdzielę kategorię oceniania. Ale to będzie na ich straszną niekorzyść, bo będą otrzymywać mniej punktów (zachęcam do sprawdzenia systemu oceniania uczestników).

Aha i zachęcam do próby interpretacji wiersza stychicznego, bo tylko takie wchodzą w grę


Memo - 2006-05-24, 20:17
mc.owiec, tak, bo nie uważam, że wiersze należy interpretować. A już na pewno nie tak jak mnie tego uczą w szkole - "co autor miał na myśli". Czemu nie można założyć, że pisali wiersze, bo im się nudziło i chcieli porymować?


Selion - 2006-05-24, 20:19
"Miło, że starasz się bawić w psychoanalizę na podstawie trzech przeczytanych wiadomości"

Co ty, przeczytałam tylko jeden ;D

A co do kwestii szacunku, pisz do mnie jak do kobiety, to chyba łatwiej wywnioskować z post'ów niż to, jaki akurat masz dzisiaj humor.

Aktualnie jest to konkurs opowiadań, jednak organizator zgodził się by ludzie wysyłali wiersze, pokażą swoje dzieła, będą mieli satysfakcję z udziału i mogą zostać ocenieni, a przecież nikt też nie powiedział, że wiersz koniecznie ma mieć tylko parę wersów, w tym brak humoru.


Memo - 2006-05-24, 20:20
Ale w sumie możnaby zrobić tak, że skoro jest 8 etapów, to byś na pierwszy dał 8 kategorii, potem 1 wywalił, na drugi etap dał 7 kategorii, na trzeci 6 etc.


Selion - 2006-05-24, 20:58
Memo ale co to by dało? Oczywiście z tego co wiem, to będą ogólnie różne style, a tylko jednym z nich będzie fantasty, do tego ogólny wybór styli jeszcze się nie zaczął, jedynie fantasty zostało wybrane przed głosowaniem, ponieważ prosili o to forumowicze w PM’ach.
I wątpię by był to wybór ze względów osobistych organizatora, noiproxa częściej widzę na forach dotyczących systemów i klimatów s-f, czy horroru, nie raz też wypowiadał się w kwestii sytemu zew Cthulhu.. a to nie do końca takie proste fantasty
Przypuszczam więc, że scenariusz nie będzie dotyczył elfów, jaszczurzej lancy ;D i pięknych czarodziejek.

Ach i jeszcze co do intepretacji wierszy.. a skąd oni niby wiedzą, ze autor mówiąc o białej róży miał na myśli młodą Polskę? a moze po prostu patrzył za okno i opisywał ten cholerny krzak białej rózy?! Popieram Cię memo


makowiec - 2006-05-24, 21:03
A co do kwestii szacunku, pisz do mnie jak do kobiety



Pardon. Zazwyczaj, jeśli ktoś ma męsko brzmiącą ksywkę, a przy niej nie widnieje żaden znaczek oznaczający płeć, włącza mi się opcja "męski". Treść wiadomości staje się w tym momencie niewazna ;p


Memo - 2006-05-24, 21:22
I wątpię by był to wybór ze względów osobistych organizatora, noiproxa częściej widzę na forach dotyczących systemów i klimatów s-f, czy horroru, nie raz też wypowiadał się w kwestii sytemu zew Cthulhu.. a to nie do końca takie proste fantasty
Przypuszczam więc, że scenariusz nie będzie dotyczył elfów, jaszczurzej lancy ;D i pięknych czarodziejek.


Ja tam zawsze rozumowałem tak, że fantasy to poddział fantastyki, który dotyczy elfów, krasnalów, magyi etc, etc. Ale to takie prywatne rozumowanie ;p.


makowiec - 2006-05-24, 21:23
Ja tam zawsze rozumowałem tak, że fantasy to poddział fantastyki, który dotyczy elfów, krasnalów, magyi etc, etc. Ale to takie prywatne rozumowanie ;p.



Podobnie jak ja.


noiprox - 2006-05-24, 21:32
Fantasy dzieli się też na wiele innych podgrup. Radzę się wpierw zapoznać z tematem, zanim
zacznie się na niego wypowiadać
Zapraszam na:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fantasy
A także na:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Heroic_fantasy
w którym jest opisane to, co uważaliście za fantasy.


Selion - 2006-05-24, 21:35
"Fantasy (z ang. fantazja) - angielskie słowo, które przyjęło się jako ogólna nazwa dla nowego gatunku literatury. Gatunek ten wyewoluował z szerzej pojętej dziedziny literatury, czyli fantastyki. Jest, obok science fiction, jej drugą największą poddziedziną. Posiada rozmaite pogrupy, jak low fantasy (quasi-historyczna), dark fantasy, high fantasy, urban fantasy, space fantasy, czy najpopularniejsza - „magia i miecz”, czyli heroic fantasy. Podgrupy owe nie oznaczają większych różnic w samej treści czy w ideach propagowanych przez autorów, lecz raczej w stylu pisania, źródłach inspiracji oraz w ogólnym „nastroju” dominującym w utworach, na przykład mrocznym, baśniowym, heroicznym, pseudohistorycznym, dziejów alternatywnych, postapokaliptycznym, czy religijnym. Utwory, które można opisać tą ogólną nazwą, są dość rozmaite i adresowane do czytelników w różnym wieku, od dzieci, przez młodzież, do dorosłych. Większość klasycznych dzieł tego gatunku przeznaczona jest raczej dla dorosłych czytelników. Stąd fantasy niekiedy nazywana jest też, dość obrazowo, ale w dużym uproszczeniu, „baśnią dla dorosłych”." bla bla bla

Więc nie, nie tylko elfy, wróżki i smoczki

_______________

edit:
haha, noiprox napisałam tylko 3 sekundy po Tobie, czytamy sobie w myślach


makowiec - 2006-05-24, 21:37



Nie, ten podział akurat dobrze znam. Po prostu zakładałem z góry, że wyjedziesz z tandetnym, heroicznym fatasy. (;


Selion - 2006-05-24, 21:40
czytając niegdyś opowiadania noiproxa, których on pewnie już nie pamieta i nie kojarzy mnie z innego forum, mogę spokojnie stwierdzić, że się mylisz.
Wątpię też, że to noiprox da scenariusz, zazwyczaj woli być... bardziej neutralny(?)


makowiec - 2006-05-24, 21:46
mogę spokojnie stwierdzić, że się mylisz.



No. Pan jest kontent. (:


Memo - 2006-05-24, 21:50
To ja już się pogubiłem i zapytam: czym się różni fantasy od fantastyki?


Selion - 2006-05-24, 21:51
no, to teraz wszyscy są szczęśliwi
Kiedy będzie głosowanie na pozostałe gatunki literackie?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fantastyka


noiprox - 2006-05-24, 22:02
Konkursy będą co 7 dni. Dzień na wybranie tematu, 4 dni na napisanie opowiadania, 2 dni na głosowanie, kto napisał najlepsze opowiadanie.
Kiedy następne głosowanie? 31 maja
Aha i zaszły zmiany w regulaminie.


makowiec - 2006-05-24, 22:40
A kiedy początek akcji?


noiprox - 2006-05-24, 23:43
No... 25 maja, czyli jutro


kjn - 2006-05-25, 12:27
CURWA!!!! Co w końcu piszemy?


Memo - 2006-05-25, 20:13
Dzisiaj trwać będzie jeszcze 3h47min, więc luzik ;p


makowiec - 2006-05-25, 23:31
Chciałbym zgłosić nowego śmiałka. Yanson jego ksywka brzmi. Nie mógł sam się wpisać z racji braku dostępu do internetu. Temat pracy jednak zna i dostarczy ją w terminie. No.


noiprox - 2006-05-26, 00:48
Dobrze, w takim razie na listę uczestników trafia także Yanson

[ Dodano: 2006-06-05, 16:15 ]


Kervyn - 2006-06-05, 16:20
Dziękuję, dziękuję Zanim zaczniecie się śmiać , przeczytajcie komentarz od autora

Komentarz autora: Autorowi totalnie nie pasowało zrobienie z jego ludzkich postaci Marsjan albo Międzygalaktycznych Lemurów Grozy. W końcu autor zmienił je na postacie średnio ludzkie. Potem zmienił zdanie, ale się spieszył, więc nie zrobił ze swoich postaci ponownie ludzkich. Kicha...
Autor starał się ściśle trzymać głównych wątków, gdyż goniły go terminy. Pierwotnie opowiadanie ledwo miało zmieścić się w 20 stronach...
Autor przeprasza, że te wypociny ujrzały światło dzienne.
Autor mówi: Koko jumbo i do przodu!

- Ej, zią! Obczaj, jaka akcja!
- Kiedy ty młody przestaniesz tak kurwa gadać? Zapal lepiej zioło, a nie pierdolisz. – odezwał się senny głos, którego właściciel otoczony był kłębami dymu.
Właściciel głosu usłyszał charakterystyczne chrobotanie, radośnie i nieodłącznie towarzyszące zmianie głośności radia. Przez chwilę słychać było tylko chrobot, lecz po chwili...
- W okolicach Czarnolasu na drodze przelotowej Radom – Puławy doszło do wypadku. Patrol policji odnalazł na miejscu samochód marki opel z oderwanym dachem i rozprutą maską oraz nieprzytomnego mężczyznę z rozerwaną ręką i raną czoła, prawdopodobnie uderzył głową o kierownicę. Naoczny świadek, który nie chce ujawniać danych, opowiadał nam o wielkiej, skrzydlatej, podobnej do smoka bestii.
- To coś dla nas, zią!
- Co ty mi tu będziesz pierdolił... Rzuć lepiej zapalniczkę, bo blant mi zgasł.

***

- ...naoczny świadek, który nie chce ujawniać danych, opowiadał nam o wielkiej, skrzydlatej, podobnej do smoka bestii.
Na te słowa informatyk Paweł Olszewski podniósł głowę z klawiatury, poderwał się i spojrzał na radio.
- Oż cholera... Już tu są. Taak, rząd oczywiście nic nie robi. To tylko kwestia czasu, będą napierać, zniszczą nas.... Nie, nie dam się zabić. Nie dam się zabić! Ktoś musi się za to wziąć...
Na te słowa młody, roztargniony informatyk chwycił laptopa i wybiegł na korytarz, by po chwili wrócić i założyć buty.

***

- ...ujawniać danych, opowiadał nam o wielkiej, skrzydlatej, podobnej do smoka bestii.
Przez chwilę słychać było donośne charczenie, a z nieskazitelnie białej pościeli wyjrzała kudłata głowa uzbrojona w wydatny nos. Właściciel głowy prędko wsunął okulary, po czym trzasnął ręką radio i zaczął spać dalej.

***

- ...wielkiej, skrzydlatej, podobnej do smoka bestii.
Urywek tego komunikatu usłyszała starsza pani, wracając do swego mieszkania w starej kamienicy ze spaceru z psem.

***
Przenieśmy się w czasie o godzinę, by po raz kolejny zajrzeć do pełnego dymu pomieszczenia, gdzie po raz kolejny słychać było charakterystyczne trzaski radia.
- Tss.... Artur! Cicho siedź... coś jest...
- ...profesor podtrzymuje, że nauka o danym stworzeniu nie słyszała i żaden poważny człowiek nie powinien wierzyć w opowieści naocznych świadków bez dowodów w postaci chociażby jednego zdjęcia.
- No jasne, widzisz? Nawet jakbyś, świrusie, tam pojechał, i tak nikt by ci nie uwierzył... – westchnął głos zza kłębów dymu. – I znowu mi, cholera, zgasło.

***
Przenieśmy się w to samo miejsce po tygodniu.
- Ty, Artur! Słyszałeś? Znowu nadają o wypadku na tej samej trasie! Jakiś typ zrobił zdjęcia! Jedziemy, jedziemy, jedziemy?
- Na cholerę? Gadasz o tym od tygodnia, cholera. Płacą?
- Jakiś „Fakt” daje jakąś nagrodę pieniężną... kończy nam się forsa, tak? No, to dawaj.

***

Nie zagłębiając się w szczegóły, z jakichś powodów – o których jeszcze będzie mowa –, w stronę wymienionej drogi przelotowej wyruszyła...
... szóstka osób. Dwóch radosnych narkomanów, roztargniony fizyk, informatyk z manią prześladowczą oraz starsza pani.
Krótko mówiąc, niezły cyrk.
Mamy więc dwóch radosnych narkomanów – Artura i Haszę, nazwanego tak od pewnej wpadki z pewnym narkotykiem.
Roztargniony fizyk Jacek Wilter, przekonany o tym, że nie trzeba się spieszyć.
Cierpiący na manię prześladowczą młody informatyk Paweł Olszewski, który za wszelką cenę chce uratować wszechświat. Przynajmniej tymczasowo.
Starsza pani Anna, fanatyczka seriali i ojca Rydzyka, traktująca swą misję jako krucjatę przeciw złu tego świata. Żeński współczesny odpowiednik św. Jerzego.
Krótko mówiąc, niezły cyrk.
***
Artur i Hasza rozklekotanym fiatem 126p dotarli na miejsce pierwsi, po drodze solidnie się zaciągając i wzbudzając ogólne zainteresowanie ku uciesze gawiedzi.



Okazało się, że stosunkowo niedawno doszło tu do kolejnego wypadku. Widać było samochód z rozprutymi drzwiami i dziurą w dachu, leżący podwoziem w górę, otoczony policjantami i kolorowymi taśmami. Wokół stało kilkunastu gapiów.
- Eep... czyżby znowu coś się rozbiło? – jęknął Artur, wystawiając głowę przez wybite okno.
- Nie jęcz, tylko wyłaź i zorientujmy się, co się dzieje. – odparł Hasza, otwierając ze skrzypieniem drzwiczki samochodu.
Kilku policjantów obchodziło rozbity samochód, oglądając go ze wszystkich stron. Wokół taśm stało kilkudziesięciu gapiów, a po drugiej stronie ulicy stał wraz z rowerem jakiś mężczyzna.
- Psst, zią. Idź obejrzeć ten samochód, a ja psy...sy... sykologicznie pogadam z tym kolesiem. Nie wygląda na zaskoczonego.
***
W tym samym czasie dwójka naukowców została poinformowana o tym, że na miejsce kolejnego wypadku przybyła dwuosobowa grupa, którą informator określił jako „grupę furiatów”.
- Jakichś dwóch niewyglądających najlepiej kolesi... nie, świat się wali. Że też ludzie muszą ganiać za każdą niesprawdzoną plotką...
- Tak, tylko teraz od tego pomysłu ich nie odwiedziesz. A takich oszołomów zjawi się więcej. Im więcej powstanie takich grup, tym większe będzie zainteresowanie sprawą, a tego nie chcemy. Przecież nie ma żadnych dowodów.
- Podobno po dzisiejszym wypadku ktoś zrobił zdjęcie. Warto by skonfiskować ten aparat... ktoś z naszych już się tym zajął. Tymczasem rozważmy, co należy zrobić, by zniechęcić poszukiwaczy bestii.
- Cóż, jedna grupa z pewnością nie zwróci większej uwagi. Proponuję zaoferować im dodatkową nagrodę pieniężną pod warunkiem, że będą działać razem.
- Wykonam zatem telefon, by natychmiast się tym zajęto.
- Zaiste.
***
- Ty, Artur! Szedłem to tego ziąmsa...
- Kurwa...
- ... jak dopadł mnie jakiś inny ziąms...
- Kurwa...
- ... i powiedział, że jakaś ziąmsy z jakiejś poważnej agencji...
- Kurwa...
- ... dadzą nagrodę, jeśli skontaktujemy się z innymi ziąmsami...
- Kurwa...
- ... i jeśli będziemy działać razem. Bo jak nie będziemy stanowić jednej grupy, to nie dadzą nam premii, czy coś.
- A... co z tymi... ee....
- Ziąmsami?
- Ano. Kiedy więc tu przybędą?
- Przypuszczam, że jeden z tych gentelmanów jest właśnie wyrzucany zza taśmy przez jakiegoś nadpobudliwego Pana Władzę.
- Cudownie.
***
- Ej, ej, ej! Stop, cholera! Żyjemy, kurwa, w wolnym kraju! Nie widzisz pan, że ratuję świat?
Słowa te wypowiadał pewien miły człowiek, którego jakiś nadpobudliwy Pan Władza właśnie wyrzucał za taśmę ogradzającą miejsce wypadku.
***
- Stasiu! Zwolnijże wreszcie! Zawsze powtarzałam, jeździsz za szybko. A pamiętasz jak dziewięć, no, może dziesięć lat temu...
Słowa te wypowiadała jadąca na miejsce wypadku rozklekotanym oplem starsza pani do swego męża, najwyraźniej czymś znudzonego.
***
- Ty, Hasza! Widzisz ty...
- ...tego ziąmsa...?
- Kurwa... tak.
- No, widzę. I co z nim?
- Idź z nim pogadać, a ja dorwę tego dziada na rowerze.
***
- Popatrz, Staszek! Milicjanci...
- Policjanci, Klementyno. Kraj się zmienia.
- Ty zawsze taki drobiazgowy! Panowie wyrzucają jakiegoś mężczyznę za taśmę.
- Nie powiem, dość entuzjastycznie.. –westchnął starszy mężczyzna, zjeżdżając na pobocze.
***
- I widziałem, panie, takaa wielka bestia, gdzieś jak taka ciężarówka. – mówił człowiek, którym miał zająć się Hasza.- A ja z zamiłowania fotograf jestem, przejeżdżałem tylko, to cyk! – i jest zdjęcie. Pokazałbym, ale panowie policjanci zabrali.
***
- Czy zupełnie nie widzisz, chłopie, zagrożenia z tym związanego! Rząd oczywiście ma wszystko w dupie, a zagrożenie jest realne, lada dzień coś się stanie, to będzie prawdziwy przełom, postanowiłem wziąć sprawę obrony kraju w swoje ręce.
- A jest pan...
- Paweł Olszewski, informatyk. I mówi pan, że rząd postanowił zmoblizować ludność cywilną poprzez przekazanie premii pieniężnej za działanie w grupie? Z jednej strony to rozsądne, ale z drugiej jak gdyby państwo nie chciało się w to mieszać. W tej sytuacji jako porządny obywatel z chęcią rozpocznę z wami współpracę. Ktoś musi się za to wziąć. A kim pan jest?
Artur słysząc monolog informatyka stwierdził, że wypada potakiwać, i zorientował się w pytaniu dopiero po chwili.
- Ostatnio, ee... poszukuję pracy. Tak. Dokładnie.
***
W tym samym czasie Hasza wymijając Artura skierował się w stronę policjantów, rzecz jasna chcąc przechwycić aparat. Natrafił na egzemplarz jedzący właśnie pączka.
- Dobry panie władzo, ja w takiej ważnej sprawie... czy mógłbym zobaczyć ten aparat, co został skonfiskowany tamtemu człowiekowi. Abo właśnie umówiłem się z nim, że kupię ten egzemplarz, ale panowie go zabrali...
- Cóż, nie mam dobrych wieści... – (odgłosy przegryzania ciasta i twardego lukru) – aparat był poważnie uszkodzony, nie chce współpracować, a znajdująca się w nim klisza spaliła się. Tak samo zresztą stało się z radiem w samochodzie i z wszelką elektroniką w pobliżu, nawet jedno z naszych urządzeń na chwilę wysiadło. To miejsce zapewne emanuje jakimś promieniowaniem, mogą to być pozostałości po dawnym składzie wojskowym niedaleko stąd...
- Dziękuję zatem i smacznego!
***
- Haaasza! Chodźże tu. To jest...
- ... Paweł Olszewski, niezmiernie mi miło...
- ... który razem z nami będzie zwalczał zło tego świata, które rząd sobie lekceważy.
- Dokładnie tak! – jęknął Hasza, tłumiąc śmiech.
***
Chwilę po tym do trójki radosnych bohaterów podszedł policjant, ciągnąc za ramię jakiegoś młodzieńca w powyciąganej bluzie i okularach, ze straszną szopą na głowie.
- Panowie, kolejny członek waszej grupy się zapowiada. Dorwijcie smoka! – zaśmiał się i odszedł.
- Wygląda na to, że tak łatwo się nie dogadamy... – pomyślał Sasza.
***
Po piętnastu minutach.
- No i wtedy Kuba wybiega, i wtedy ta cholerna...
- Buahhahahha!
- Ma ktoś zapalniczkę?
- I co potem, jak już go opieprzyli? Co zrobił z tymi butelkami?
- I wtedy go, cholera...
Opowieści sprzed lat czynią cuda.
***

- Stasiu! Pan milicjant powiedział, że jest dodatkowa premia za działanie w jednej grupie, a tam jest już czterech młodych ludzi, o tam, za tym małym samochodem. Pan polecił mi, bym z nimi porozmawiała i byśmy podjęli współpracę. Więc jak, zostawisz mnie? Gdy rozwikłamy zagadkę smoka - wrócę...
***
Pomińmy szczegóły integracji pani Anny z grupą łowców smoków...
...niektórych rzeczy po prostu nie da się zrozumieć. Ani wyjaśnić.
Łowcy postanowili zatem, że Artur i Hasza udadzą się na Wydział Biologii na Uniwersytet Warszawski, by skonsultować się z.. no... z ekspertem.
Pani Anna, Paweł i fizyk – imieniem Jacek – mieli zaś uważnie rozejrzeć się po miejscu wypadku.
***
- Hasza! Mówiłeś, że masz tu kumpla? Nie mów tylko, że to jakiś student...
- Student? Pff... gdyby nie on, wszystko już dawno by się zawaliło. ROOBEEERT!
Słychać było głośne kaszlenie, po czym nasi bohaterowie dostrzegli na dachu jednego z budynków Uniwersytetu Warszawskiego nieogolonego mężczyznę w starym swetrze, który powoli zszedł po drabinie i podszedł do Artura i Haszy.
- Sieema Hasza... – jęknął, patrząc nieprzytomnym wzrokiem i emanując silnym zapachem alkoholu.
- Siema, słuchaj, spieszy nam się trochę. Jest sprawa, słyszałeś zapewne o tych wypadkach w okolicach Czarnolasu? Słyszałeś. Właśnie, potrzebujemy informacji – czy istnieją takie lub podobne zwierzęta o czy hipotetycznie mogłyby istnieć.
- Taa, słyszałem. Więc tak – w naszym klimacie, generalnie zresztą też nie, podobnych stworzeń nie ma – znaczy, latających. Hipotetycznie coś takiego mogłoby istnieć, w praktyce jednak nauka o czymś takim nie słyszała... masz może jakiś browar?
- Coś by się znalazło...
- Więc wątpię w istnienie tego, z tego co wiem to jest za duże jak na swoją rozpiętość skrzydeł, wątpię czy by się nawet wzniosło. Ale jak inaczej wytłumaczysz taki wypadek?
***
- Ty, Hasza! Skąd on niby wie o tym wszystko? Nie wygląda na zbyt rozgarniętego ani na zbyt trzeźwego...
- Ale ma dobry słuch, a to ostatnio popularny temat na uczelni.
- Ha...
***
- A więc tak... obserwując miejsce zdarzenia doszliśmy do wniosków, że wypadek wyglądał tak... – mówił fizyk.
- Nie za zimno ci? Opatul się lepiej dobrze... - przerwała mu pani Anna.
- Nie uważacie, że tamten glina podejrzanie się patrzy? – wzdrygnął się informatyk.
- To będzie długi dzień... – pomyślał fizyk.
***
Tego samego dnia pod wieczór Artur i Hasza powrócili na miejsce wypadku, gdzie wspólnymi siłami rozłożono namioty i każdy zdał sprawozdanie ze swych poczynań.
Wypadek miał miejsce na zakręcie, według relacji naocznego świadka – pana Zdzisława – „wielka, skrzydlata, ciemnozielona bestia z długim, zakończonym kolcem ogonem” nadleciała znad wzgórza i jak gdyby usiadła na dachu samochodu, rozdzierając dach pazurami i uszkadzając maskę kolcem, którym zakończony był ogon. Samochodem zarzuciło i wpadł do rowu.
***
- Cóż... – mówił fizyk.- W tej sytuacji posiadamy jedynie informacje o przebiegu wypadku i o... a, tak. I o tym, że cała elektronika w pobliżu miejsca wypadku wysiadła. Nie wiem, czy znacie się na fizyce... no, tego... w każdym bądź razie oczywiste jest, że skrzydła o tej powierzchni nie są w stanie wytworzyć siły nośnej, która mogłaby podnieść tego smoka, który ma spory ciężar, co można orzec po stanie dachu i po jego zewnętrznym wyglądzie. Nie wiemy zatem, czym jest ten smok, i czy nie jest bardziej niebezpieczny, niż podejrzewamy. Proponuję zatem czekać na dalszy rozwój wypadków, gdyż naprawdę nic nie możemy zrobić. Analizując „zeznania” naocznych świadków możemy swobodnie stwierdzić, że do „wypadków” dochodzi w godzinach późnopopołudniowych co kilka dni, jednak na podstawie... czterech, tak? Na podstawie czterech wypadków stwierdzenie takie może zawierać pełen margines błędu, nie możemy więc być absolutnie pewni... co wy na to? Jak sądzicie, ile na oko może wynosić margines błędu?
Chwila ciszy.
- Blant mi zgasł. – Hasza przerwał milczenie w odpowiedniej chwili.
***
Wieczór w namiotach nieopodal wzgórza minął w miarę spokojnie, nad „obozem” unosiły się kłęby dymu Haszy i Artura.
Następnego ranka wszyscy obudzili się mniej więcej o tej samej porze.
Kto nie obudziłby się, gdyby usłyszał straszliwy ryk i zobaczył, że zielony skrzydlaty potwór porywa mu namiot znad głowy?
***
- O kurwa! – wrzasnął Artur, podrywając się i odruchowo robiąc krok do tyłu.
Tuż za nim poderwał się Hasza, z początku średnio przytomny.
Nad miejscem, gdzie minutę temu znajdował się namiot, krążył smok o żółto-zielonej barwie. Miał niewielką rozpiętość skrzydeł i niewielką kryzę uszną, a długość ciała od czubka nosa do kolca, którym zakończony był ogon, nie przekraczała 8 metrów.


Zerwał się także informatyk, i usłyszał głos...
...nagle wszystko wokół pojaśniało, smok wydawał się dziwnie nieważny i zwyczajny, zaświszczało w uszach, i wtedy...
...uświadomił sobie.
To nie byle smok i nie byle sensacja, w tym leży coś głębszego. To nie ludzie...
Uświadomił sobie, że „towarzysze broni” nie są naprawdę ludźmi – przynajmniej nie psychicznie. Całą akcją steruje ktoś z zewnątrz, kto tylko czekał na moment, gdy będzie mógł wkroczyć i za pośrednictwem tej czwórki dorwać „smoka”...
Ktoś z zewnątrz, nie z tej ziemi...
- Przeklęty spisek masonów... – pomyślał nagle, ale wizja powróciła.
„Smok” jest tylko pupilkiem w rękach kogoś potężniejszego...
Istoty, które przejęły czasowo rolę jego towarzyszy, poszukiwały „smoka” na zlecenie jego pana...
I nikt na Ziemi nie ma o nich pojęcia. I się nie dowie...
I ja nie będę pamiętał. I ani pani Anna, ani Jacek, ani Artur, ani Hasza też nie...
Zapomną. Zapamiętają sobie, że złapali smoka. Prawdziwy smok odleci, a oni otrzymają dowody na to, że złapali smoka. I nagrodę od rządu.
Dowody doskonale spreparowane...
***
Piątka naszych bohaterów ocknęła się w namiotach ze wspomnieniami.
Doskonale zresztą spreparowanymi wspomnieniami.
Złapali smoka...
Zresztą czytelnika nie powinno interesować, jak tego dokonali, i jakie mieli na to dowody.
Doskonała kopia pozostaje kopią.
***
W tym samym czasie „smok” wraz ze swymi tymczasowymi opiekunami odlatywał daleko.
+++Odnaleźliśmy - STWIERDZENIE+Jesteś pewien, że dobrze zmodyfikowałeś pamięć - PYTANIE+++
+++Tak+Z pewnością nie będą niczego pamiętać - STWIERDZENIE+++
+++Co ze zgubionym systemem - PYTANIE+++
+++Ktoś inny został wysłany na jego przeszukiwanie – STWIERDZENIE+ Przekracza to nasze kompetencje – STWIERDZENIE+++
*

Konkurs na LOGO GNIEZNA - coś dla forumowiczów !!!
Konkurs - szczypta szczęścia
1
[2006] Występy naszych juniorów
Mafia - Gra
Forumowe stroje
Dlaczego zniknęły pojemniki ? - gnieźnieńska ekologia
Kara śmierci
Parada równosci w Gnieźnie
Seks
Tawerna nad "Ubitym Lincolnem"
Erepublik
ba ba ba
Mistrzostwa Polski Everest Poker - Poznań
Nauczanie w szkole
Quiet Zone The Pleasure Dome
Sociology Making Sense Of Soci
Jamestown Story - Love Vs. Life [2008]
Zabawne z grupy wegetariańskiej. Wege vs Opty.
Freeze [Rome] vs Gerti (!OS!)
Jeti [ROME] Vs Herus
Iuz666 (DEV) vs Blizzard (AC)
RipperX[_KA_] vs Yemrond
Adolf von Schell
Adolph Schlieper
Arthur Segal
bild upload skalieren
Blocherer Schule
Der bunte Schleier
Przegląd postów z for dyskusyjnych || Start